W ramach współpracy Art Collective ze stowarzyszeniem Polish Club Warwickshire promujemy artystów, których prace będzie można zobaczyć na wystawie „Moje doświadczenie emigracji”.
Wystawa odbędzie się w Holy Trinity Parish Centre w Stratford-upon-Avon w dniu 23 listopada 2025 r. o godzinie 16:00.
Dziś przybliżamy sylwetkę Agnieszki Kuchnia-Wołosiewicz.
Pochodząca z Krakowa, od ponad dekady mieszkająca w Wielkiej Brytanii (od kilku lat w High Wycombe), Agnieszka Kuchnia-Wołosiewicz łączy w sobie wiele ról – jest nauczycielką, pisarką, poetką, redaktorką oraz aktywną działaczką polonijnego środowiska artystycznego. Jej drogę artystyczną ukształtowało dzieciństwo spędzone w domu kultury (Centrum Kultury „Podgórza”), gdzie od najmłodszych lat miała kontakt z muzyką, tańcem i malarstwem. Z czasem rozwój formy ekspresji – m.in. ze względów zdrowotnych – przekierował ją od śpiewanej poezji w stronę pisania: poezji, prozy, biografii oraz realizacji projektów artystycznych, które stały się niemal codziennością.
W swojej twórczości Agnieszka inspiruje się podróżami i krajobrazami, także tymi utrwalonymi w malarstwie. Jej styl często bywa określany jako realizm magiczny – pisze refleksyjnie, z poszanowaniem klasycznej formy: rytm, rym i sylabotonizm są dla niej naturalnym narzędziem ekspresji. Wśród jej największych osiągnięć znajduje się debiutancka biografia ks. Jana Kaczkowskiego „Jestem pod jego skrzydłami”, która już przez wiele lat znajduje się w sprzedaży i zbiera pozytywne recenzje. Niedawno odebrała także tytuł Ambasadora Kultury i Dziedzictwa w Wielkiej Brytanii – wyróżnienie, które traktuje jako motywację do dalszej pracy. Największą radość czerpie jednak z tego, że jej wiersze znalazły odbiorców w Polsce i za granicą – od USA po europejskie ośrodki polonijne w Austrii, Hiszpanii, na Gran Canarii, Teneryfie i Malcie.
W najbliższych miesiącach Agnieszka pracuje nad almanachem „Zimowo”, który połączy poezję dwunastu autorów z Polski, Austrii i Wielkiej Brytanii, a także finalizuje swój drugi tomik poetycki.
WYWIAD:
Art Collective: Jak wygląda Twój proces twórczy? Masz swoje rytuały?
Agnieszka:
Można by rzec, iż on „nie wygląda”. Wiersze zwykle zaskakują mnie w najmniej spodziewanych momentach i wtedy muszę je zapamiętać albo zapisać w telefonie, jeśli mam go przy sobie. Niekiedy przychodzą przed snem; wówczas wstaję i również je spisuję. Jeśli jest taka potrzeba, dokonuję późniejszych poprawek.
Art Collective: Co dla Ciebie znaczy „sztuka”?
Agnieszka:Sztuka to element naszej kultury, a także manifestacja siebie. Termin trudny do zdefiniowania. Kiedyś sztukę, od innych form ekspresji, wyróżniały wartości estetyczne, czyli m.in. piękno. Obecnie brzydota, choć pełnoprawny środek artystyczny, zdaje się dominować, co jest trochę szkoda…
Art Collective: Jakie emocje chcesz wywoływać swoimi pracami?
Agnieszka:Nie piszę intencjonalnie i nie zakładam, że mój wiersz ma wywołać u odbiorcy określone emocje. Raczej cieszę się mnogością interpretacji, choć jeśli jest taka potrzeba, dzielę się swoim założeniem.
Art Collective: Z jakim artystą chciał(a)byś stworzyć coś wspólnego i dlaczego?
Agnieszka: Mam zaszczyt pisać wiersze do malarzy współczesnych. W moim najnowszym tomiku, który jest w trakcie przygotowywania, pojawią się głównie obrazy Krzysztofa Karewicza, artysty mieszkającego w Manchesterze, absolwenta Akademii Sztuk Pięknych (zresztą syna znanego aktora Emila Karewicza), ale także kilku innych wspaniałych twórców: Małgorzaty Asman i Marcina Jacha (Wielka Brytania), Halki Palenicy i Romy Trzeckiej (Polska), Jacka Rozmiarka (Wiedeń). Praca Jacka zdobi również okładkę płyty „Legendy w dźwiękach zaklęte…” – projektu, który prowadziłam wraz z Izą Konar z Lublina, a także wielu antologii poetyckich, które miałam zaszczyt redagować. Są to wspaniali, życzliwi ludzie, których dzieła dotykają mojej duszy i właśnie dlatego to oni. Bardzo dziękuję każdemu z nich.
Art Collective: Jaki był Twój ulubiony projekt/artystyczny moment w życiu?
Agnieszka: Do każdego projektu podchodzę całą sobą. Ulubione są jednak te, w których czuję, że osoby współpracujące ze mną oddają temu działaniu swoje serce.
Art Collective: Czy masz jakieś przesłanie / cytat, który Cię prowadzi?
Agnieszka: „Lepiej pofrunąć i zginąć, niż żywym będąc, życia nie przeżyć...” – cytat z mojego wiersza pt. „Pejzaż z upadkiem Ikara”, a także słowa zespołu Dżem: „Żyj z całych sił (...) chwila, która trwa, może być najlepszą z Twoich chwil.”






No comments:
Post a Comment