W ramach współpracy Art Collective ze stowarzyszeniem Polish Club Warwickshire promujemy artystów, których prace będzie można zobaczyć na wystawie „Moje doświadczenie emigracji”.
Wystawa odbędzie się w Holy Trinity Parish Centre w Stratford-upon-Avon w dniu 23 listopada 2025 r. o godzinie 16:00.
Dziś przybliżamy sylwetkę Agi Opolskiej
Aga Opolska — malarka, pisarka i socjolożka.
Urodzona w Ostrowcu Świętokrzyskim, obecnie mieszka w Coventry.
Wywiad:
Art Collective: Jak rozpoczęła się Twoja przygoda ze sztuką?
Aga: Moja przygoda zaczęła się od namalowania pejzażu w ramach próby udowodnienia, że rysunek mojej siostry wcale nie jest tak genialny, jak wszyscy twierdzili. Zawsze mnie bawiło, że tak słaba motywacja pchnęła mnie w świat sztuki.
Dopiero na terapii dowiedziałam się, że chodziło o zwykłą potrzebę uwagi — jako dziecko znalazłam sobie strategię, żeby zostać zauważoną. I była to strategia całkiem przyzwoita, bo przecież mogłam wybrać dużo gorszą.
Wtedy też pomalowałam całą ścianę w swoim pokoju ogromnymi potworami z komiksów; pojawiła się tam nawet okładka płyty Kata - Róże miłości, przez którą mój ojciec niemal nie dostał zawału.
Później zaczęłam pisać wiersze. Bunt i metafora stały się moim językiem. W dzieciństwie była to metafora bardzo dosłowna — krew spływała po ścianie. Teraz ta krew leje się subtelniej, już nie na murze, ale wewnątrz, rysując głębokie ślady w duszy.
Art Collective: Jakie są Twoje największe osiągnięcia?
Aga: Najważniejszym osiągnięciem jest dla mnie wygrana w konkursie literackim „Debiut Roku”, dzięki książce Anna May.
Później napisałam jeszcze kilka: Joannę, Różę, Ari i Marion.
Art Collective: Jak opisałabyś swój styl?
Aga: W literaturze lubię prostotę i krótkie zdania.
W malarstwie działają we mnie dwie natury: jedna perfekcyjna, która dopracowuje każdy detal, i druga — szybka, impulsywna — która potrafi skończyć rysunek w pięć minut.
Ta niecierpliwość jest dziś moją największą prawdą. Skończyła mi się tolerancja na marnowanie czasu, na puste rozmowy, na relacje, które nigdzie nie prowadzą. Denerwują mnie ludzie, którzy tylko narzekają, polityka, bylejakość, brudne morze.
Styl braku cierpliwości rozciągnął się już na większość dziedzin mojego życia.
Art Collective: Jakie masz plany na najbliższe miesiące / lata?
Aga: Chcę, żeby ilość rzeczy, które zużywają moją energię, wreszcie się zmniejszyła. Chciałabym tworzyć więcej i mniej przejmować się rachunkami.
No i — jak co roku, od ośmiu lat — planuję skończyć moją „Malutką”. Dzień, w którym naprawdę ją ukończę, zaskoczy nawet mnie.
Art Collective: Jak wygląda Twój proces twórczy? Masz swoje rytuały?
Aga: Kawa. Zawsze kawa i czysty stół. A teraz to kawa w filiżance zrobionym w moim studio WilderGarden, czyli filiżnaka, w której wszystko smakuje jak sztuka.
Art Collective: Co dla Ciebie znaczy „sztuka”?
Aga: Sztuka to flaki artysty.
Art Collective: Jakie emocje chcesz wywoływać swoimi pracami?
Aga: Już nie tworzę po to, żeby wywoływać coś w kimś. Tworzę, bo potrzebuję. Jeśli ktoś coś poczuje — świetnie. Jeśli nie — też dobrze.
Art Collective: Z jakim artystą chciałabyś stworzyć coś wspólnego?
Aga: Chciałabym spotkać Van Gogha w plenerze. Pomalowałabym z nim wrony.
Art Collective: Ulubiony projekt lub artystyczny moment?
Aga: Chyba wielkoformatowe obrazy w Tarnowie — trzy metry płótna, pełna swoboda, czysta radość tworzenia.
Art Collective: Cytat lub myśl, która Cię prowadzi?
Aga: Bądź sobą, niezależnie od wszystkiego
Wybrane prace od 2008 - do 2025
Martwe natury:
Więcej prac: https://www.instagram.com/agnieszkaopolska/













No comments:
Post a Comment