W ramach współpracy Art Collective ze stowarzyszeniem Polish Club Warwickshire promujemy artystów, których prace będzie można zobaczyć na wystawie „Moje doświadczenie emigracji”.
Wystawa odbędzie się w Holy Trinity Parish Centre w Stratford-upon-Avon w dniu 23 listopada 2025 r. o godzinie 16:00.
Dziś przybliżamy sylwetkę Iwony Refling.
Iwona urodziła się w Bydgoszczy. 14 lat temu przeniosła się wraz z rodziną do Coventry.Jej przygoda ze sztuką zaczęła się od obserwowania swojej starszej kuzynki, która mieszkała nad nią. Kuzynka uczyła się w liceum plastycznym, obracała się wśród artystycznego towarzystwa, była wolna, wyzwolona, mimo że jej mama, od rana do nocy, głośno na całą kamienicę słuchała Radia Maryja. Zawsze była dla Iwony niedoścignionym wzorem. Iwona od dziecka wykazywała się talentem aktorskim, do pewnego czasu doskonale grała grzeczną dziewczynkę, ale i także role w szkolnych przedstawieniach, wygrała kilka konkursów, a kilku nie.
O tym, że potrafi rysować, dowiedziała się przypadkiem. Marzyła o karierze wokalnej, postanowiła więc dołączyć do szkolnego chóru w szkole podstawowej, do której chodziła. Po pierwszych zajęciach nauczycielka zaproponowała, żeby zamiast śpiewać, narysowała portrety znanych kompozytorów. Wyszły fantastycznie. Do szkoły plastycznej niestety się nie dostała, bo nie doszła na egzaminy.
Dziś, artystycznie, spełnia się w tym, co aktualnie wpadnie jej do łba. Czasem rysuje, czasem tatuuje, czasem zrobi leśne lustro, lepi kubki, a jak gra na misach, to wymyśla niedorzeczne bajki, rozśmiesza przyjaciół, dokarmia okoliczne koty i z pasją wychowuje dzieci, nie tylko swoje.
Inspirują ją ludzie, miejsca, emocje, a najbardziej jej dzieci.
Swój styl określa jako „Styl wiecznego poszukiwacza, który boso gna przez polanę rzeczywistości, smagając się biczem z pokrzywy”.
Do swych największych osiągnięć zalicza to, że zaszczepiła w swoich dzieciakach chęć do robienia rzeczy i wyrażania się w kreatywny, nieokiełznany sposób.
Chce zarażać ludzi śmiechem, namawiać ich do wspólnego robienia fajnych rzeczy. Chce przypominać ludziom, jak ważna jest rodzina i jak dobrze można się razem bawić.
WYWIAD:
Art Collective: Jak wygląda Twój proces twórczy? Masz swoje rytuały?
Iwona:
Przed rozpoczęciem pracy lubię wysprzątać chałupę, żeby nie miało mnie co rozpraszać. Herbatka, dobre swiatło i można zaczynać.
Art Collective: Co dla Ciebie znaczy „sztuka”?
Iwona:
Sztuka to wolność, szaleństwo, furtka do wyjścia z codzienności.
Art Collective: Jakie emocje chcesz wywoływać swoimi pracami?
Iwona:
Zależy od tego co aktualnie robię. Zazwyczaj chce wywoływać uśmiech, ale lubię też wkurzyć. Każda emocja jest cenna w tym płaskim świecie.
Art Collective: Z jakim artystą (żywym lub martwym) chciał(a)byś stworzyć coś wspólnego i dlaczego?
Iwona:Z każdym! Z Tobą i z Nim i z Tamtym także! „ Uuuu, lepiej jak jest więcej!”
Art Collective: Jaki był Twój ulubiony projekt/artystyczny moment w życiu?
Iwona:Najlepszym momentem było jak w końcu postanowiłam pociąć moją wielkoformatową mandalę (której nie mogłam przez 5 lat dokończyć i ciążyła mi niebywale, wisząc nad łóżkiem i każdego dnia będąc dowodem mych słabości) na mniejsze kawałki, dokończyłam to w 15 minut i okazało się, że nie trzeba od siebie tak wiele wymagać a efekty mogą być ekstra. To było coś!
Art Collective: Czy masz jakieś przesłanie?
Iwona:
Róbcie rzeczy!





No comments:
Post a Comment